Licheń

Boże ja bardzo dziękuje ci
za moje dobre i złe dni,
że znowu spotkałem w Licheniu Cię
Żeby powiedzieć Ci słowa te:
Dziękuję Stwórco za cudowne chwile
za miłość, przyjaźń i małe radości,

za słowa otuchy, płynące z ust ludzi
idących wraz ze mną, ku mojej trzeźwości.
Tu w Licheniu spotykam ich;
rozmowa, uśmiech, szczerość,
serce raduje się bo wie
tu miejsce me i wrócić chcę.
Teraz gdy piszę słowa te
dzień powolutku do życie budzi się
Co mi przyniesie nie wiem
ale bym chciał - pogody ducha żeby mi dał.

(Radek)