Nasze historie

Alkohol jest dyktatorem życia człowieka uzależnionego, a on kocha każdą chwilę tej dyktatury. Nikt na świecie nie chroni bardziej zazdrośnie swojego skarbu - niż pijący alkoholik swojej butelki.

Nam, ludziom uzależnionym szkodzi: pierwszy kieliszek, pierwsza działka lub tabletka. Zabija nas lokomotywa a nie ostatni wagon - pierwsza porcja, po którą sięgamy. Pozwalając sobie na myślenie, że przecież "jeden mi nie zaszkodzi" powracamy na pełną bólu i rozczarowań drogę życia, którym rządzi nałóg.

Alkoholizm w równym stopniu dotyka kobiety i mężczyzn. Oto wzruszające historie ludzi, którzy przestali pić. Dziś są trzeźwi i dają świadectwo, że można żyć bez alkoholu.

Iwona - historia kolejnej uratowanej kobiety

Wychowałam się w domu, w którym alkohol był rzadkim gościem, podawany okazjonalnie, w bardzo niewielkich ilościach, gdzie służył wyłącznie do wznoszenia szczególnych toastów, a jego odurzający wpływ na organizm, nigdy nie był widoczny na żadnym członku rodziny, ani na gościach.

Czytaj więcej...

Wieczne dziecko - opowieść trzeźwej alkoholiczki

Od dziecka byłam rozpieszczana. Oprócz domowego ciepła, miałam wszystko czego zapragnęłam. Najmłodsza córunia, najukochańsza. Tak nazywał mnie ojciec.

Moje rodzeństwo jest starsze ode mnie o 13 i 15 lat. Byłam pępkiem świata, a że chorowałam od małego, każdy mnie rozpuszczał (z czasem zaczęłam to wykorzystywać).

Czytaj więcej...

Zofia i jej historia - (znalezione w sieci)

Gdy człowiek nie może wyjść z zaklętego kręgu, jakim jest głód alkoholowy, zostaje mu picie, a po nim kac i uczucie wstrętu do siebie, wyrzuty sumienia, a potem chęć poprawy. Wtedy każdy gest życzliwy, a nie potępiający, jest jak balsam dla niego. Ale do tego jest potrzebna wiedza o chorobie alkoholowej. A tej u nas brak!

Czytaj więcej...

Andrzej - "Moja droga do wolności"

Wiele lat minęło, zanim przekonałem się, że jestem alkoholikiem. Picia, które doprowadziło mnie na samo dno ludzkiej egzystencji. Zrobiło ze mnie ludzkie zwierzę.

A zaczęło się niewinnie. Próbowanie różnych napojów alkoholowych, które wcale mi nie smakowały. Piłem bo pili inni. Widziałem, jak zmienia się wtedy ich zachowanie. Widziałem jacy są beztroscy, pełni energii, niekonwencjonalni w swoich zachowaniach. Podobało mi się to. Też tak chciałem.

Czytaj więcej...