Nasze historie

Alkohol jest dyktatorem życia człowieka uzależnionego, a on kocha każdą chwilę tej dyktatury. Nikt na świecie nie chroni bardziej zazdrośnie swojego skarbu - niż pijący alkoholik swojej butelki.

Nam, ludziom uzależnionym szkodzi: pierwszy kieliszek, pierwsza działka lub tabletka. Zabija nas lokomotywa a nie ostatni wagon - pierwsza porcja, po którą sięgamy. Pozwalając sobie na myślenie, że przecież "jeden mi nie zaszkodzi" powracamy na pełną bólu i rozczarowań drogę życia, którym rządzi nałóg.

Alkoholizm w równym stopniu dotyka kobiety i mężczyzn. Oto wzruszające historie ludzi, którzy przestali pić. Dziś są trzeźwi i dają świadectwo, że można żyć bez alkoholu.

Przegrany - alkoholik na własne życzenie

Dlaczego "to" mnie spotkało?

Urodziłem się w szczęśliwej rodzinie. Jak to popularnie się mówi porządnej, gdzie nie było pijaństwa, burd i wszystkich tych scysji związanych z alkoholizmem. Dzieciństwo upłynęło na błogiej zabawie. Później szkoła podstawowa, średnia i studia. To tam dowiedziałem się, co znaczy "balanga" i picie "na umór". Dla mnie to była katorga. Pamiętam te chwile, gdy głowę rozsadzał potężny ból. Żołądek nie dawał spokoju. Litry wody wypite na kaca.

Czytaj więcej...

Rozmowa z Krzysztofem

Dopiero gdy złamiesz swoje słabości, możesz powiedzieć, że zwyciężyłeś.

Dla alkoholika zmartwychwstanie następuje wtedy, gdy świadomie odstawia kieliszek. Krzysztof Dowgird, dziennikarz Antyradia, zmartwychwstał po wielu latach alkoholowego amoku - pisze Anita Czupryn. Krzysztof Dowgird, dziennikarz Antyradia, budowlaniec, niepijący alkoholik, zmartwychwstał 20 lat temu. Ale tamto życie, sprzed zmartwychwstania, powraca czasem w postaci krótkich fleszy w jego głowie.

Czytaj więcej...

Zdzisio - (znalezione w sieci)

Pana Zdzisia spotkałem na polowaniu. Staliśmy na grobli obok siebie, strzelając płoszone przez wyżły kaczki i cyranki. Przy ognisku zorganizowanym na zakończenie polowania też siedział obok mnie. Myśliwi do późnej nocy, jedząc kanapki i pijąc wódkę, opowiadali sobie przygody i niewiarygodne zdarzenia, jakie im się przytrafiły. Mój sąsiad nie pił. Namawiany do wypicia choć naparstka, wyznał: "Jestem trzeźwym alkoholikiem. Nie mogę. Nie piję już 14 lat. Przepraszam".

Czytaj więcej...